Najczęściej kupowane

Promocje

Ile kofeiny ma kawa?

Opublikowany 2019-05-11 10:26:36
Kategorie O kawie

Ile kofeiny ma kawa?

Kofeino, ratuj!

O czym marzysz, gdy na biurku piętrzy się góra notatek i dokumentów, rozgrzany do czerwoności laptop odmawia współpracy, do kosza spadają kolejne nieudane pomysły, a twój zegarek wskazuje 3.20 w nocy?

O pracy na własny rachunek? O pracy na etacie? Być może. O wygodnym łóżku i ośmiu godzinach spokojnego snu? Zapewne. Jednak gdy nad Twoją głową, jak miecz Damoklesa, wisi tzw. deadline, ratunkiem może być tylko KOFEINA.

 

Kawa dla śpiochów i dla nocnych marków

Filiżanka cudownie czarnej i mocnej kawy to nie tylko radość dla zmysłów, lecz również jeden z najprzyjemniejszych sposobów na dostarczenie organizmowi dawki energii pochodzącej z kofeiny. Potrafią to docenić zarówno ci, którzy bez kawy nie wyobrażają sobie rześkiego poranka, jak i ci którzy z różnych względów nie mogą w chwili znużenia pozwolić sobie na odpoczynek – a w dzisiejszym zabieganym świecie grono takich osób systematycznie się powiększa. To właśnie dzięki kofeinie, zawartej w ziarnach kawowca, po około czterdziestu minutach od wypicia espresso umysł i ciało doznają ożywienia, a zapracowany człowiek XXI wieku znów może ruszać do czynu. 

Czym jest zatem ta cudowna energetyzująca kofeina?

 

Kofeina to pestycyd?

Jeśli spojrzeć na kofeinę od strony naukowej, to trzeba ją określić jako organiczny związek chemiczny, który został odkryty przez niemieckiego chemika Friedricha Ferdinanda Rungego w 1819 roku.  Należy ona do grupy psychoaktywnych stymulantów i właśnie dlatego działa pobudzająco na organizm człowieka, jednak w przeciwieństwie do nikotyny, alkoholu czy narkotyków nie uzależnia nałogowo, a nawet, jak wykazują najnowsze badania, ma korzystny wpływ na zdrowie, pod warunkiem że nie cierpimy na ciężkie choroby oraz spożywamy umiarkowane ilości kofeiny.

W czym można znaleźć ten naturalny zastrzyk energii? Choć pierwsze skojarzenie związane z kofeiną kieruje nasze myśli właśnie na ziarna kawowca, okazuje się, że znaleźć ją można także w innych roślinach, na przykład  w herbacie, yerba mate, kakao czy nasionach guarany. Po co roślinom taki pobudzający alkaloid? Jest to bardzo sprytny pomysł matki natury – dzięki kofeinie kawowce (oraz inne rośliny) zostały wyposażone w broń przeciwko pasożytniczym owadom oraz wielu roślinożernym zwierzętom, które specyficzny smak i zapach kofeiny po prostu odstrasza. W tym wypadku pełni ona zatem rolę naturalnego pestycydu, który na szczęście nie działa odstraszająco na smakoszy kawy, a często jest nawet bardzo pożądanym dodatkiem do czarnego naparu. Dla dziennikarskiej rzetelności należy dodać, że kofeina występuje również w spożywanych przez nas masowo produktach przetworzonych takich jak butelka Coca-Coli, puszka Red Bulla czy w tabliczce czekolady. Jednak jak wiemy - to co naturalne to jednak zazwyczaj najzdrowsze, dlatego wróćmy do kawy.

 

Filiżanka za filiżanką

Na ile kofeiny można sobie pozwolić bez uszczerbku na zdrowiu? Wiele zależy od kondycji naszego organizmu, jednak najlepiej kierować się zasadą złotego umiaru.

Spożycie 500 mg kofeiny w ciągu doby jest już uznawane za przedawkowanie, lecz zawartość kofeiny w kawie zależy od wielu czynników, między innymi od rodzaju ziaren, stopnia palenia i sposobu zaparzania.

Espresso zawiera najczęściej około 60 mg tej substancji, ale już tzw. „kawa parzona" około 100 mg. Nie ma przy tym znaczenia czy pijemy kawę czarną, czy z mlekiem. Im dłuższy jest kontakt mielonych ziaren z gorącą wodą podczas procesu parzenia, tym wyższa staje się zawartość kofeiny w naparze, dlatego za najzdrowszą uchodzi kawa z ekspresów ciśnieniowych i przelewowych. Prawdopodobnie jednak duży wpływ na wyniki takich badań mają inne substancje znajdujące się w ziarnach kawy (np. diterpeny wpływające na podnoszenie cholesterolu we krwi), których zawartość w naparze zostaje znacznie ograniczona podczas procesu filtrowania. Dlatego właśnie osobom dbającym o zdrowie zaleca się picie głównie kawy filtrowanej – wspaniałej smakowo, a zawierającej bardzo niewielkie ilości tych szkodliwych substancji.

Najnowsze wyniki badań dotyczących wpływu kawy na zdrowie często bywają sprzeczne lub niejasne, jednak większość naukowców ma dla kawoszy optymistyczne wieści – wskazują oni, że picie jednej do trzech filiżanek tego napoju dziennie może chronić między innymi przed chorobami serca, układu oddechowego, nerek, wątroby, a także przed niektórymi nowotworami. Okazuje się bowiem, że ziarna kawowca zawierają także mnóstwo innych związków dobrych dla naszego zdrowia (przeciwutleniaczy i związków fenolowych). Dlatego poszukiwacze kofeiny nie powinni sięgać po sztuczne zastępniki (np. tabletki), tylko wykorzystać naturalne źródło tej energii – kawowy napar ze świeżo mielonych ziaren. Jeżeli powinna być bardziej obfita w kofeinę, to najlepiej arabiki zmieszanej z robustą, która zawiera więcej kofeiny od czystej arabiki. Dopiero naturalne połączenie wszystkich kawowych związków z kofeiną przyniesie bowiem korzystny i zdrowy wpływ na samopoczucie znużonego pracą człowieka.

 

Umiar mile widziany

Choć cudowna kofeina pobudza mózg do pracy, zwiększa wytrzymałość, poprawia krążenie, pomaga spalać tłuszcz i przynosi jeszcze mnóstwo innych pozytywnych efektów, nie można zapominać, że wielu ludziom nie jest jednak polecana. Osoby ciężko chore, cierpiące na nadciśnienie, astmę czy poważne choroby serca, a także kobiety w ciąży i karmiące powinny skonsultować z lekarzem ilość wypijanych filiżanek kawy.

Nie jest również tajemnicą, że pyszny kawowy napar niekorzystnie wpływa na wchłanianie magnezu, wapnia, potasu, czy żelaza. Jeśli stosujemy złotą zasadę umiaru, raczej nie mamy się czym martwić, jednak osoby z  dużymi niedoborami tych pierwiastków muszą suplementować minerały, jeśli nie chcą zrezygnować ze swojego ulubionego napoju. Nie wszyscy pamiętają także o wskazówkach dietetyków, którzy mówią, że kofeina utrudnia wchłanianie wielu leków, dlatego należy zachować pewną odległość czasową pomiędzy zażywaniem tabletek a piciem kawy.

Najciekawszy jest jednak wniosek płynący z ostatnich badań naukowych: okazuje się, że umiarkowana ilość kofeiny spożywanej w ciągu dnia znacznie lepiej wpływa na czynności intelektualne i motoryczne człowieka niż jej duże dawki.

Jaka jest zatem konkluzja tych rozważań? Delektujmy się naszą codzienną porcją kofeiny zawartej w naparze ze świeżo mielonych ziaren kawy, ale róbmy to z rozsądkiem. Zaś deadline pokonajmy dzięki dobrej organizacji pracy, która pozwoli nam znaleźć czas i na spokojną kawę z przyjaciółmi, i na zdrowy sen.

 

Udostępnij ten wpis