Kopi Luwak, czyli najdroższa kawa na świecie

Opublikowany 2020-07-31 21:31:17
Kategorie O kawie

Kopi Luwak, czyli najdroższa kawa na świecie

Blue Mountain, Gesha, Kopi Luwak… to nazwy które można często przeczytać w dyskusjach o najlepszych kawach świata. Czym jednak zasłużyły sobie one na miano pretendentów w tej kategorii? Czy olśniewają smakiem? Czy są uprawiane w trudnych warunkach? Dzisiaj rozwikłamy zagadkę, a także opiszemy kontrowersje dotyczące jednej z nich. Chociaż najdroższa kawa świata z odchodów brzmi zniechęcająco, to temat należy poruszyć nie tylko ze względu na kwestie smakowe.

Kawa to dla wielu z nas produkt codziennego użytku. Nie zastanawiamy się raczej nad punktacją ziarna, czy tez nad tym z czego jest najdroższa kawa na świecie, kiedy włączamy rano ekspres, albo stawiamy kawiarkę na gaz. Przecież najważniejsze żeby pobudzała i smakowała, gdzie tu miejsce dla przydługich rozważań! Czy wiecie jednak, że istnieją ziarna, w wypadku których za 100g trzeba zapłacić ponad 200 złotych?!

 

Kopi Luwak nie jest ani nazwą regionu z którego pochodzi to ziarno, ani też nazwiskiem farmera odpowiadającego za plantację z której pochodzą tak określane ziarna. O co więc chodzi z kawą określaną jako najdroższa kawa? Jak powstaje?

 

Najdroższa kawa świata - Kopi Luwak

Kopi Luwak jest określeniem na kawę poddaną konkretnej, czasochłonnej i wymagającej poświęcenia obróbce. Jej cena oraz renoma wynikają zatem nie ze specjalistycznych ocen samego ziarna, czy też jego walorów smakowych. Za Kopi Luwak musimy zapłacić, ponieważ jest ona po prostu trudno dostępnym produktem. Proces jej produkcji, który zaraz opiszemy, nie powinien być przenoszony na wymiar przemysłowy (chociaż niestety podejmuje się takie próby).

 

Jak powstaje Kopi Luwak?

Sposób w jaki powstaje najdroższa kawa na świecie jest naprawdę zaskakujący. Indonezyjscy rolnicy zajmujący się jej produkcją, uzyskują ziarna poprzez… wydobywanie ich z odchodów dzikich kotów nazywanych Cywetami. Tak, najdroższa kawa świata z odchodów nie jest wątpliwym chwytem marketingowym, ta kawa naprawdę tak powstaje. Wedle zapewnień producentów, uzyskana w ten sposób kawa jest wyjątkowa z dwóch powodów.

  • Po pierwsze, Cywety są podobno bardzo wybredne w kwestii tego, które z wiśni kawowca nadają się do spożycia. W związku z tym ziarna, które rolnicy uzyskują z ich odchodów pochodzą z najbardziej dojrzałych, a więc najbardziej pełnych smaku owoców.
  • Po drugie, w wyniku częściowego przetrawienia przez wspomniane zwierzęta, ziarna mają zyskiwać wyjątkowe walory smakowe, niemożliwe do odtworzenia metodami syntetycznymi.

 

Cyweta w klatce jedząca owoce kawowca

Cyweta zjada wiśnię kawowca a następnie... wydala ziarna kawy w odchodach

 

Czy najdroższa kawa świata warta jest swojej ceny?

Na pytanie czy coś jest warte swojej ceny, często usłyszeć można wymijającą odpowiedź, że produkt jest wart tyle, ile klient jest gotowy za niego zapłacić. W wypadku produktu tej klasy, taka uszczypliwa riposta nie jest jednak na miejscu. Wierzymy, że szczególnie w wypadku produktów z wysokiej półki, przejrzystość i uczciwość powinny być równie istotne jak biznesowa opłacalność. Nie chcielibyśmy jednak odradzać produktu tylko ze względu na specyficzny sposób produkcji. Najdroższa kawa świata z odchodów brzmi zniechęcająco, ale to nie to jest największym problemem z Kopi Luwak.

 

Kawy powstałe w wyniku różnych obróbek

Ziarna kawy pozyskane z odchodów cywety są znacznie droższe od tych samych ziaren poddanych bardziej tradycyjnej obróbce 

 

Z czego wynika cena Kopi Luwak?

Zastanówmy się więc jeszcze raz z czego wynika cena produktu jakim jest najdroższa kawa na świecie. Czy kawa Luwak uzyskuje wysokie wyniki w degustacjach? Nie, co więcej na większości opakowań z tą kawą jej wyniki w degustacjach nie są nawet wspomniane. Czy jest używana przez baristów w specjalistycznych kawiarniach? Nie, nie znajdziemy jej w żadnej z poważniejszych europejskich kawiarni. Czy zdarzyło się, aby była ona używana przez baristę podczas kawowych mistrzostw? Nie - przynajmniej podczas żadnych z tych, o których nam wiadomo.

 

Naszym zdaniem nie jest warta swojej ceny. We wszystkich opisach degustacji Kopi Luwak, do których udało się nam dotrzeć, mowa jest wyłącznie o płaskim, ziemistym smaku i zaskakująco tłustym mouthfeelu (jeżeli nie wiesz czym jest mouthfeel, zajrzyj do naszego artykułu o opisie sensorycznym kawy). Sami jednak jej nie próbowaliśmy, normalnie powstrzymalibyśmy się więc przed odradzaniem jej zakupu.

Gdyby nie to, że problemem w kwestii tej kawy jest nie tylko nieadekwatność ceny do smaku, ale także kontrowersje natury etycznej.

 

Czy zwierzęta cierpią przy produkcji Kopi Luwak?

Tradycyjny proces produkcji tej kawy zakłada pozyskiwanie ziaren z odchodów dziko żyjących Cywet. Takie działanie pozwala jednak na wyprodukowanie góra kilkuset kilogramów gotowego produktu rocznie, co jest zdecydowanie zbyt mało opłacalnym wynikiem aby opierać na tym produkcję na eksport.

 

 Cyweta w klatce

Masowa produkcja Kopi Luwak, to świetny interes. Jednak odbija się to kosztem zdrowia cywet

 

Aktywiści ekologiczni od kilku lat informują, że celem pozyskiwania możliwie największych ilości przetworzonych przez Cywety ziaren, dzikie zwierzęta łapie się, zamyka w ciasnych klatkach, a następnie są one zmuszane do spożywania wiśni kawowca, gdyż przetrzymywane  w zamknięciu nie są nimi same z siebie zainteresowane. Kawa z odchodów mogłaby się wydawać rozwiązaniem skrajnie ekologicznym, jednak w tym wypadku ciężko mówić o trosce o środowisko.

 

Czy można spróbować Kopi Luwak bez obaw o los zwierząt?

Oczywiście nie oznacza to, że każda kawa opisana jako Kopi Luwak powstaje w wyniku okrucieństwa wobec zwierząt. Istnieją plantacje, które ograniczają się do metody tradycyjnej i nie podejmują prób produkcji masowej. Jednak jest to kwestia bardzo trudna do sprawdzenia jeżeli kawę chcemy degustować dziesiątki tysięcy kilometrów od miejsca, w którym została ona wyprodukowana. Najdroższa kawa świata z odchodów poza tym, że odstrasza ceną, zmusza również do dodatkowego wysiłku przy sprawdzeniu jej pochodzenia.

 

Żadna z renomowanych europejskich palarni, które mogą się pochwalić certyfikatami dotyczącymi odpowiedzialności środowiskowej oraz etyki pracy nie mają jednak w swojej ofercie produktu takiego jak kawa Kopi Luwak. To w naszej ocenie kolejna czerwona flaga, wyraźnie zniechęcająca do degustacji tej kawy. W naszej palarni również takiej kawy nie ma i jej nie znajdziecie w przyszłości.

 

Nie najdroższa, ale warta uwagi - sprawdź kawę Darvea!

Jeżeli najdroższa kawa nie jest koniecznie tym, czego poszukujesz w swojej filiżance, zapraszamy do sprawdzenia naszego asortymentu. Z pewnością uda się w nim znaleźć kawę dla siebie, którą będzie można wypić nie obawiając się o los indonezyjskich futrzaków.

Opinia kawowego środowiska, w związku z opisanymi przeze nas kontrowersjami nie jest przychylna degustacji Kopi Luwak. Jednak tak jak wspomnieliśmy, zadając sobie trochę trudu jest oczywiście możliwe spróbowanie tak obrobionej kawy bez obaw o kwestie etyczne. Czy komuś z Was się to udało? Czy wyczuliście coś więcej niż wspomnianą ziemistość? Zapraszamy do dzielenia się doświadczeniami w komentarzach, gdyż sami jesteśmy szczerze ciekawi!

Udostępnij ten wpis